1 - 50 / 26639
G
Pracujesz na polach ryżowych z własnej woli?
Jasne! Lepsze to, niż zostać ZMUSZONYM do pracy przez oprychów Ryżowego Księcia!
Co możesz mi powiedzieć o Obozie?
Niełatwo się tu żyje. Najemnicy Lee i magowie są w porządku, ale Szkodniki dają się wszystkim we znaki!
Co słychać?
Czego chcesz? Przysłał cię Ryżowy Książe? Pracuję najlepiej jak potrafię!
Nikt mnie nie przysłał! Chcę po prostu porozmawiać!
Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci wodę.
O, dzięki. Umieram z pragnienia!
Woda! Hej, człowieku! Nic nie zostało! Tylko mi nie mów, że znowu wszyscy się napili, oprócz mnie!
Macie jakiegoś przywódcę?
Cóż, teoretycznie naszym szefem jest Ryżowy Książe, ale większość z nas pracuje dla niego tylko ze strachu przed jego siepaczami.
Ja jestem wyjątkiem. Jestem tu od kilku lat i zdążyłem już parę razy oberwać od Szkodników. Na polach ryżowych jest przynajmniej spokojnie.
Co powinienem wiedzieć o tym miejscu?
Uważaj na siebie, chłopcze! W Obozie roi się od morderców i rabusiów. Oni tylko czekają na przybycie kogoś takiego jak ty.
Co słychać?
Mamy mnóstwo pracy. Do wykarmienia tylu ludzi potrzeba mnóstwa ryżu.
Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci wodę.
Dzięki, chłopcze. Piękne dzięki.
Ale nic ci nie zostało! No trudno, poszukam u innych.
Kto pilnuje, by praca w polu przebiegała bez przeszkód?
Wszyscy! W zasadzie powinien się tym zajmować Ryżowy Książe, ale moim zdaniem ten człowiek umie tylko siedzieć w swojej norze i liczyć worki.
W każdym razie to on i Homer zapoczątkowali to wszystko...
Opowiedz mi o tym obozie.
Obóz? Jest wypełniony po brzegi najgorszymi szumowinami. Moim zdaniem Najemnicy powinni już dawno oczyścić to miejsce ze Szkodników.
Nie ma z nich żadnego pożytku, tylko same kłopoty.
Jak się masz?
Harujemy tu do upadłego, żeby reszta miała co włożyć do garnka.
Przysyła mnie Lewus. Przyniosłem ci wodę.
Piękne dzięki! Jeszcze trochę, a zacząłbym pić z kałuży.
Chyba ci się skończyła. Trudno, wezmę trochę od innych.
Chciałbym zostać strażnikiem.
Zatem długa droga przed tobą, chłopcze!
Kto tu rządzi?
Ja. I dobrze ci radzę: uważaj na to, co mówisz, chłopcze!
Jak mogę się dostać do zamku?
Nie możesz. Prawo wstępu mają tylko ludzie Gomeza.
A gdybym tak... przekupił strażników?
Masz tupet, chłopcze! Cóż, myślę, że za odpowiednią ilość rudy mógłbyś ich przekonać by przez chwilę... patrzyli w inną stronę.
Ale jeśli Gomez dowie się, że ktoś taki jak ty dostał się za mury, każe ich migiem wtrącić do lochu.
A to oczywiście podnosi cenę...
Zresztą, nawet gdybyś dostał się do środka, co byś tam robił? Wszystkie budynki są pilnie strzeżone.
Tak tylko pytam...
Co muszę zrobić, żeby porozmawiać z Gomezem?
Gomez nie zwraca uwagi na nowych. Musisz się najpierw czymś wykazać.
Jeśli myślisz o tym poważnie, zamień słowo z Thorusem.
Cisza i spokój. Od czasu do czasu jakaś rozróba z Nowym Obozem albo paru świrów z Sekty, ot i wszystko!
1 - 50 / 26639